Sprzedałem swoje w sierpniu na GPW po 49,80,
za długo było czekania i niepewności i zdecydowałem wziąć to co jest skoro zaczęło rosnąć,
mniej niż wezwanie minus prowizja, ale od pierwszego wezwania prawie pół roku czekania i nic - zamrożona kasa.
Teraz sie okazuje, że będzie kolejne wezwanie po tych samych pieniadzach i trzeba czekać kolejne 4 miesiace
Stwierdzam, że dobrze zrobiłem.
Oczywiście nie jest winą Niemców, że to tyle trwa, ale trochę UOKIK przegina pałę z tym potrzebnym czasem ... czas umiał mnóstwo