A jednak dopiszę te moje wnioski, chociaż pewnie mało kogo to interesuje.
Po pierwsze chyba bez sensu jest podpinać się pod taką lawinę i wywalać wszystko PKC. Jak już się ma stratę na tyle procent, to chyba lepiej poczekać co się wydarzy po tym "długim weekendzie". Ludzie trochę ochłoną i może w tym czasie coś się poprawi w wizerunku spółki (łatki, sprzedaż itp). Może nic pozytywnego się nie wydarzy, ale zawsze jest szansa że może jednak coś. Poza tym po takim zrzucie z reguły następuje jakieś odbicie. Na pewno nie na 12, ale pewnie będzie można wyjść wyżej niż wywalając PKC. Oczywiście nic z tego może się nie wydarzyć, ale te kilka dni zawsze daje jakąś szansę. Poza tym te "wywalane" akcje nie dematerializują się tylko ktoś to wszystko też zbiera. Też nie po to żeby stracić, tylko żeby kiedyś podbić cenę i wyjść z zyskiem. Jak ktoś cierpliwy, to też może poczekać na okazję wyjścia wtedy.
Kolejna sprawa to te wpisy na poziomie ucznia pierwszych klas podstawówki (zresztą pisane stylistycznie na takim właśnie poziomie). Najbardziej "jojcą" nad stanem spółek i odcinają akcjonariuszom ci, ktorzy podobno nie mają akcji. Ciekawe czy mają przyjemność z dołowania nieznanych sobie ludzi, którzy akurat tracą pieniądze, czy może chcą doprowadzić do tego, że obrzydzą im spółkę i żeby pozbyli się akcji zbijając przy tym cenę. Nie wiem, ale ja nie produkuję się na forach spółek z którymi mnie nic nie łączy. No chyba, że ci co te "inteligentne" wpisy zamieszczają jednak mają w tym jakiś interes?
Nie wiem, może za bardzo kombinuję? Ale chyba jednak nie.
Szkoda tylko, że ten tekst można wkleić na forum każdej spółki na tym forum.