Ptaszki ćwierkają że "Kucharz Putina" wraz z Kadyrowem trzymają łapy na Rosyjskim MON-ie i że Szojglu i jego zastępca już nie są odpowiedzialni za AR... Podobno decyzją Prigożyna (Ten od wagnerowców) RA ponownie ma zaaktakować Kijów... ztym ,że teraz do mięsa armatniego RA ma dołączyć mięso armatnie Białoruskie... ponieważ zobowiązania podpisane jeszcze w 2009r. przez Łukaszenkę dotyczące "państwa związkowego Białorusi i Rosji" w skrócie ( o zgrozo) ZBiR obligują Białoruś do udziału w "operacji specjalnej troski" - Jeśli Łukaszenka nie wykona "rozkazu" ma wąchać kwiatki od spodu... ale to nie ma związku z kursem akcji...
W mojej ocenie UA jest przygotowana na taki scenariusz... Próba ponownego zaatakowania kijowa skońcy się dla ruskich tak samo (lub gorzej) jak w marcu... Co ciekawe oni serio myślą ,że powołani rezerwiści coś zmienią na froncie... co ciekawe ani rosyjscy rezerwiści ani tym bardziej niebiorąca udziału w żadnym konflikcie armia Białorusi nie mając doswiadczenia prawdopodobnie będą nadal mięsem armatnim... Jak ta "operacja" nie wyjdzie (a w mojej ocenie raczej nie wyjdzie) to będzie piękna katastrofa rosji, putina i kto wie jeszcze tam kogo... :)