Czy pecha? Z mojej perspektywy dzisiaj, to mogę powiedzieć, że miałem szczęście, iż ktoś chciał kupić moje ......k akcji. Sam aż byłem zdziwiony, że dokładał na K na dogrywce, to mu oddawałem? Coś ktoś wie co będzie w raporcie?
Wizja że "bedą" po 3-4 zł spowodowałą, że kilka lat temu zapakowałem się na amen, włącznie z uśrednianiem strat i mam teraz za swoje.
Nie kupowałem czegoś na czym sie nie znam +brak konkurencji + wizja rozwoju, ale chyba wszystkich nas zrobili w bambuko.
Z czego - nawet przy marży 35% - przy takich obrotach oddadzą za obligacje- 20M? Bo mi, mimo że wystąpiłem z żądaniem wykupu nie wypłacili nic.