Dorzucę parę słów. Nie wierzę:
ani naganiaczom - przypomnę, że jeszcze parę dni temu nie było ani jednego negatywnego wpisu - wszyscy kapitalizację miliardową wróżyli i niebotyczne kursy,
ani tym troskliwym o cudzy kapitał - którzy teraz są w żywiole, mamy sytuację skrajnie odwrotną, kurs nurkuje, dna nie widać, a poławiacze perel cieszą się, że albo:
- uratowlai kapitał
- stracili w dole i im niżej leci tym lepiej im jest (bo to polskie)
Parę słów zamknięcia.
Wiszę na haku wydaje się po dzisiejszej sesji, choć nie załamuję rąk. Trzymam i te parę akcji albo utopię, albo coś z tego będzie - 50/50. Wg mnie nie jest to żaden wysyp. Karmienie było jak wisiał kurs przez kilka dni na górnych, karmić mogli po 2 zł i więcej. Korekta przerodziła się w korridę i jęk rozpaczy, wielu już ucięło stratę. Sprzedaż napiera i lawina gotowa. Nie będę nikomu mówił co ma robić - to indywidualne decyzje.
Jedyne co sugeruję to chłodna głowa :)
Kurs od października wspinał się i wystrzeliło, korekta mocno przesadzona, ale nieunikniona. Kto liczył tutaj złotówki bez łyżki dzięgciu, głupi jest i tyle... Powodzenia tym co trzymają, tym co zamierzają kupić i tym co płaczą nad rozlanym mlekiem!
Pozdrawiam!