Widzę że Marsowi teksty się już skończyły. Chłopak ma paranoję na tle prześladowczym, mówi do siebie, może nawet sam ze sobą rozmawia i przeżuca swoje objawy na innych. Powinien jednak zainwesować w specjalistę. Jest jednak sposób aby udowodnił, że te wzrosty, o których pisze to nie ściema. Niech wystawi PKC w poniedzialek i niech mu narzucają do wora. Będzie szczęśliwy. Po co mu tego bronić.