Ktoś, kto zna branżę na pewno stawia pytania: czy mają certyfikaty jakościowe? Czy łatwo znajdą się na liście dostawców? Czy rynek odważnie podejdzie do kupowania w nowym zakładzie, w którym o ile maszyny są nowe - to jednak nie jest wiadome z jakim wsadem się spotkają?
Ja podchodzę z dystansem do rewelacji o pełnych mocach produkcyjnych do końca roku, bo produkować można - ale najważniejsze, to sprzedawać.