Mam wrażenie, że w ECT są bardziej inżynierzy, niż ludzie biznesu.
To z naszego punktu widzenia jest raczej lepiej niż gorzej.
Jak znam kobiety, to one raczej przywiązują się do swoich uczuć/przeczuć - nawet biznesowych. Stąd podtrzymuję swój poprzedni wpis.