ja na głupoty pieniędzy nie wydaje a obecnie zbieram na kolędę na styczeń żeby zasponsorować malowanie przedsionka w naszej bazylice bo się obsypuje z sufitu i co będzie jak nieboszczykowi jakiś kawałek wpadnie do trumny albo urny gdy go będą wynosić , proboszcz na pewno to widzi ale nie ma za co wynaprawić więc jakaś niewidzialna ręka musi to sfinansować dla dobra parafii a kto to ma zrobić skoro każdy albo wcale nie chodzi do kościoła albo rzuci grosik i zadowolony, ja nie jestem pasożyt tylko rzetelny katolik i staram się działać na rzecz poszerzania naszej wiary a że inni są katolikami teoretycznymi to co ja na to mogę, każdy sam odpowie przed Bogiem za to jak przeżył życie