A wczorajszy spadek to był prawdziwy, co? Nie taki sztuczny jak wzrost w czwartek. Taki mocny, konkretny super prawdziwy.
Mnie na przykład kompletnie nie obchodzi czy masz akcje, czy nie masz ani kiedy sprzedajesz i kiedy kupujesz. Przeceniasz się myśląc, że innych krew zalewa z Twojego powodu. Jesteś śmieszny pisząc takie teksty. Ja nigdy nie piszę kiedy, ile i po ile kupiłem. I mam swoje zdanie o tych co tak chętnie chwalą się swoimi wyczynami.