Ten sam bełkot słyszymy od lat i nie wiem czy to wynika z czystej zazdrości, prymitywizmu czy naiwności a może wszystkiego razem.
Ja Ci nie odpowiada 90% tej rzeczywistości to powinieneś wywalić większość rzeczy z domu i siedzieć przy gołych ścianach zrobionych na bazie TYLKO POLSKICH produktów (ale sprawdź czy przypadkiem jednak pustaki nie przypłynęły z Chin). Tylko przypadkiem nie wchodź do żadnego samochodu no może Syreny lub Warszawy choć i tak w połowie ruskie.
Co do produktów i świerzości "tamtego myPhona" to chyba raczej one muszą nadrabiać.
Stronka - tak świetna dopasowana do skośnookoiego klienta lubiącego multikolor, miganie i dziecięce buźki. Widzę że trafił nam się fetyszysta dalekiego wschodu:)