W dużym skrócie. Ulica już obkupiła się w papier, dlatego popyt jest minimalny. Gruby odczekał 2 tygodnie aż emocje opadną i zrzuca kurs przesypując akcje z wora do wora, robiąc spadek na niskich obrotach. Testują różne poziomy, szukają SL i straszą posiadaczy. Zrzucą tak nisko, aż ktoś im masowo nie zacznie podbierać papiera. Wczorajszy poziom podbierania to 15.10, więc dzisiaj automat podbił kurs. Czeka nas marazm papiera albo szukanie niższych poziomów przez jakiś czas, aż do wyjścia espi. Nawet na wczorajszych spadkach obroty nie były zbyt wysokie, więc ulica niechętnie oddaje papier. Oddają raczej ci, co kupowali te 2 tygodnie temu, reszta trzyma. Wnioskując, nie oddajemy, czekamy na espi.