Owszem, ale spójrzmy prawdzie w oczy, nic tu nie zadowoli bankierowej zbiorowej świadomości, poza sypaniem pięknymi, pozytywnymi raportami, po których kurs leci do góry. A jak się tak nie da, nie w krótkim terminie? To co ma zrobić wielbiciel kamizelek, publikować negatywne informacje, siedzieć cicho? Tak będzie źle, tak niedobrze.
Zresztą, nic tu nie pomoże tym, którzy są przekonani, że nabrali się na obietnice, których nigdy nie było.