kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.
z wdm miałem farta - też byłem poza krajem i zlecenie mi nie weszło na 42 po powrocie sprzedałem powyzej 50 gr.( a na d24 po 4gr się udało) - jak to mówią pijany ma szczęście - szczerze mówiąc też chceliśmy rozebrać w pon. tego batona na epi ale........premia kwartalna wpłayneła za pozno i ups
do usłyszenia po powrocie.