Marian wyczuwam u ciebie ogromne rozgoryczenie. Zastanawia mnie tylko, czy posiadasz jeszcze akcje, naturalnie z ogromną stratą, i po prostu nie wierzysz już w spółkę, czy może sprzedałeś, zaksięgowałeś stratę, a teraz gdy pojawiła się jakaś nadzieja plujesz sobie w brodę?