Zeby serwisowac maszyny, ktorych sie nie budowalo, trzeba przejsc przeszkolenie serwisowe producenta. Daje to autoryzacje (ASO). Potem, nawet jak tylko USA dostarczy części mozna rozpocząć serwisowanie. Z zapowiedzi wynikało, ze pozniej, stopniowo, bylaby udostepniana specyfikacja na wytwarzanie czesci zamiennych, aby rowniez ich produkcje przenosic do dostawcow w Polsce lub UE. Wiec ja mysle, ze serwis tych przekazanych, jesli taka bedzie decyzja odbedzie sie na amerykanskich częściach, a potem remonty tych z wojny dla Ukrainy moze ,iec dostawy z UE ale zaloga juz przetrenowana co sie jak wymienia.