Dnia 2025-06-26 o godz. 18:02 ~SIP napisał(a):
> Piszę do gościa z nickiem "zagadka"
Acha, do mnie. Cytat: "Jeśli nie jesteś dziadkiem 60+ który chce już tylko odcinać kupony, to raczej się reinwestuje."
Logiczne chyba, że są i takie starsze osoby, które tego kuponu odcinać jeszcze nie chcą? Trudność sprawił ci także wyraz "raczej". Z słownika j.p. "Raczej" «partykuła wyrażająca przekonanie mówiącego, że jedna z dwóch możliwości jest bardziej prawdopodobna w porównaniu z drugą". Jeśli więc mowa o "prawdopodobieństwie" i możłiwości, to nie znaczy, że każdy, kto ma 60+ nie reinwestuje.
Jeśli należysz do typu dziadka, który dalej reinwestuje to twoja decyzja i jest to OK. Możesz to robić jak długo chcesz, choćby do 120 lat, a nawet zostać Janosikiem i rozdać wszystko potrzebującym jeśli nie zdążysz tych pieniędzy z racji wieku wydać.
Maksymalizujemy zyski (reinwestujemy), by na tzw. emeryturę mieć coś z tego życia, nie martwić się już zarabianiem, ale korzystać z życia, które nam jeszcze zostało — wtedy właśnie jest najlepszy czas na odcinanie kuponów i pobieranie dywidendy — tak samo jak już nie pracujesz w pracy, ale pobierasz emeryturę na którą pracujesz całe życie (reinwestujesz).
Oczywiste też, że skoro nie zebrałeś kapitału w wystarczającej ilości - to musisz ten swój wiek "emerytalno-dywidendowy" przesuwać w górę. Ktoś może mieć 75+ ale na koncie wciąż za mało i trzeba dalej reinwestować bo nie starcza na wymarzony... samochód. Jasne, czy wciąż zbyt skomplikowana filozofia? Trzeba takie proste rzeczy tutaj tłumaczyć w tak przydługich komentarzach? Rozwala mnie to.