Przepraszam za grubiański język, ale piszecie takie bzdury, że aż nie chce się komentować. Do tego brak interpunkcji, składnia jak u przedszkolaka, trudno w ogóle zrozumieć o co Wam chodzi. Ale żeby odkłamać pewne twierdzenia to podam fakty w punktach:
1. W rejestrze KNF nad progiem 0,5% jest krótkich pozycji na prawie 6 mln akcji
2. Wg danych z Ortex wszystkich pożyczonych akcji jest około 9 mln.
3. Ilość akcji wyłączona z możliwości pożyczania, czyli będąca w posiadaniu polskich TFI i OFE to prawie 57,5 mln akcji, pozostaje więc około 19,5 mln akcji, od tej liczny należy jeszcze odjąć akcje drobnych inwestorów, których biurom maklerskim nie wolno pożyczać bez zgody właścicieli, prawdopodobnie z wyjątkiem XTB. Nie wiadomo, czy fundusz Banku Norwegii pożycza akcje. Jeśli nie, to należy odjąć kolejne 2,18 mln akcji. W ten sposób wiadomo dlaczego przy ilości około 10 mln pożyczonych akcji UTIL jest bliski 100%.
4. Miłek i zarząd CCC nie zajmuje się walką z shortami, ani nawet kursem akcji. Oni zajmują się prowadzeniem biznesu, czyli tym żeby grupa CCC zarabiała kasę i się rozwijała.
5. Skup akcji nie jest po to, żeby walczyć z shortami, zresztą skup 2 mln akcji to nie jest ilość, która spowoduje że kurs wystrzeli. Oczywiście, skup i umorzenie skupionych akcji spowoduje, że poprawią się wskaźniki i na każdą akcję wypadnie kilka złotych zysku więcej i o te kilka zł powinien wzrosnąć kurs. Ale mocny wzrost kursu może zostać spowodowany tylko lepszymi wynikami.
6. Tylko mocny trigger w postaci bardzo dobrych wyników może spowodować próbę szybkiego odkupu akcji przez shorty, co może spowodować short squeeze, czyli gwałtowny ale krótkotrwały wzrost kursu. Zwykle po kilku dniach kurs osiąga wartość tylko trochę wyższą od kursu sprzed short squeeze, bardziej adekwatną do wyników i perspektyw spółki.
A więc przestańcie się emocjonować shortami, gdyż na koniec liczą się przede wszystkim fundamenty. Jeśli wyniki będą coraz lepsze to kurs będzie rósł, bez względu na to ile shorty mają akcji.