rozumiem ze w czasie bessy i w niemodnej branzy okoloweglowej na malych spolkach nie ma popytu.ludzie maja teraz inne problemy niz kupowanie akcjii.ale jesli spolka jest zdrowa i ma srodki a cena akcjii jest b.nisko to przynajmniej uruchamia buy-back.tak jest na wielu firmach.czy wlodarze moja i fasingu zyja na ksiezycu i nie rozumieja zasad i fukcjonowania spolek gieldowych.normalnie GORNA WOLTA