Wróciłem z Australii, taki modny ostatnio kierunek biznesowy, jakoś tak sobie latam luki stref czasowych, a ta ładna pogoda mnie nie urzeka po tym co miałem przez ostatni czas. A ze majacze to wiadomo, ale przynajmniej nie matacze, a to teraz może być kluczowa różnica:)