A ile akcji spółka mogła skupić w tym tygodniu? Około 1,4 k akcji. A ile wyniesie wolumen obrotów w przyszłym tygodniu? Ja oczywiście tego nie wiem, ale nie wykluczam, że będzie to mniej niż 1 k akcji. Czy kurs urośnie? Ja tego nie wiem, ale podejrzewam, że będzie stał w zasadzie w miejscu. Dlaczego? Dlatego, że zanim kurs znacząco urośnie, jeśli urośnie, to spekuła musi sprzedać frajerom tę część akcji, która teraz handluje między sobą, żeby wywołać wrażenie, że akcje są zbierane. Jak dotąd teatrzyk wystawiany przez spekułę nie wywołuje skutków, których spodziewa się spekuła. I nie wywoła, ponieważ nie ma powodów, aby akcje BBI mieć (mowa o drobnych i dużych inwestorach). Czy będą zdarzenia, które wywołają trwały i silny wzrost kursu oraz wolumenu obrotów? W mojej ocenie nie będzie. Pieniądze z Konesera, nie wiadomo kiedy będą za rok, może dwa lata, pójdą na spłatą długów, na pensje prezesa i kumpli oraz na kolejne długotrwałe, kosztowne inwestycje bez finansowego pożytku dla akcjonariuszy. Czy ktokolwiek z uczestników tego forum potrafi podać trwałych i znaczących wzrostów?
I przypomnę na koniec, że obligacje wykluczają wypłatę jakiejkolwiek dywidendy. Przypomnę, że prezes z kumplami lojalnie uprzedził wszystkich akcjonariuszy, że spółka nadal będzie się finansować obligacjami. Obecnie dług obligacyjny wynosi > 42 mln złotych, pozostałe długi prawie drugie tyle. Gotówka na kolejne inwestycje to ok. 30 mln złotych. Skąd spółka weźmie te pieniądze jeśli właśnie nie z zysków z Konesera? A na pensje prezesa i kumpli oraz koszty ogólne zarządu trzeba będzie emitować kolejne obligacje, ponieważ po sprzedaży Konesera żadnych nowych i istotnych źródeł przychodów nie będzie. Pieniądze za udziały w RT? Owszem, te pojawią się, ale za kilka lat i to w wysokości pewnie 25 mln złotych, więc pieniądze pójdą na spłatę zadłużenia wobec K-Invest( GK L&W). I widzicie, że tak tu się zawsze składa, że aktywa są sprzedawane, a akcjonariusze grosza nie widzą. Czy nie tak było w przypadku Pl. Unii i CM. Tam przepływy wyniosły ok. 144 mln złotych. Gdzie one są? na co wydał je prezes? Na spłatę obligatariuszy, innych długów oraz na finansowanie kolejnych inwestycji. A gdzie się podziały pieniądze za mieszkania w Koneserze, 20 mln złotych? Gdzie one są? Siedem lat, 164 mln złotych przepływów, a akcjonariusze nie zobaczyli ani grosza, za to prezes z kumplami wydoili kasę spółki na ok. 14 mln złotych minimum. WK spółki spadła o > 1/3, ubyło aktywów, a akcjonariusze nie zobaczyli ani grosza. Czy zatem są powody, żeby akcje BBI kupować? Nie ma żadnych i dlatego mamy wolumeny dzienne na poziomie kilku tysięcy złotych.
Czy na forum znajdzie się ktoś, kto zakwestionuje moje spekulacje? Czy ktoś zaprzeczy, że jedynymi beneficjentami-akcjonariuszami sa tu tylko członkowie zarządu, a spółka jest dojona od lat ze stratą dla pozostałych?
Taka jest moja spekulacja.:)