Kreml jest w gorączce.
Najlepiej chroniona „twierdza” Rosji padła ofiarą ataków.
Na paradę 9 maja rosyjskie dowództwo przeniosło do Moskwy środki obrony powietrznej z innych regionów, odsłaniając nie tylko znaczną część europejskiej części Rosji, ale także jej głębokie zaplecze. Dzieje się tak pomimo faktu, że stolica agresora i obwód moskiewski są uważane za najbezpieczniejsze strefy obrony powietrznej od czasów ZSRR. Jednak od 2026 roku sytuacja ta stoi pod poważnym znakiem zapytania.
W nocy 4 maja, dosłownie 6 kilometrów od Kremla, ukraiński dron, zakłócony przez rosyjski system walki elektronicznej, wleciał w wielopiętrowy budynek. W ten sposób przełamał rosyjski wielowarstwowy system obrony powietrznej, intensywnie rozlokowany wokół Moskwy w okresie poprzedzającym paradę – na potrzeby której w regionie i samej stolicy rozmieszczono dziesiątki broni krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu.
W istocie, ten pojedynczy nalot jasno pokazał, że pierścienie obrony przeciwlotniczej utworzone wokół Moskwy wcale nie gwarantują wystarczającego poziomu bezpieczeństwa.
https://i.c97.org/ai/684280/aux-1778927747-karta-pvo-moscow.jpgObrona Powietrzna MoskwyJaki jest powód? Brak środków zaradczych czy zacofanie technologiczne? Być może kombinacja obu. Ale tylko najwyższe rosyjskie kierownictwo wojskowo-polityczne o tym wie. Przeciętnemu obywatelowi mówi się po prostu, że „wszystko jest pod kontrolą”.
Powolne pierścienie MoskwyJuż w 2023 roku pojawiły się doniesienia o wzmocnieniu obrony przeciwlotniczej wokół stolicy Rosji dodatkowymi środkami. Zostały one rozmieszczone nie tylko na wieżach budowanych w obwodzie moskiewskim i na obrzeżach, ale także bezpośrednio na dachach budynków administracyjnych.
Obrona powietrzna w Moskwiehttps://i.c97.org/ai/684280/aux-1778927747-ppomoscow.jpgCo ciekawe, były to głównie systemy krótkiego zasięgu Pancyr-S1. Został on opracowany jako nowoczesny, zaawansowany technologicznie następca przestarzałego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej 2S6 Tunguska z czasów ZSRR, ale ostatecznie okazał się znacznie mniej skuteczny. Przyjrzyjmy się jednak bliżej.
W 2015 roku pierwsze systemy rakietowo-artyleryjskie Pancyr-S1 dostarczono do Syrii z wielkim rozgłosem i rozgłosem. Miały one zapewnić osłonę rosyjskiej grupie w bazie lotniczej Hmejmim, gdzie ta skompromitowała się na wszelkie możliwe sposoby.
Podczas pierwszego nalotu na bazę dronów (poddźwiękowych, małych celów, do zwalczania których te systemy zostały zaprojektowane), Pancyr-S1 zniszczył trzy drony za pomocą 13 kierowanych pocisków przeciwlotniczych. Nie były to nawet działa, a raczej drogie rakiety przeciwlotnicze.
Tego dnia system rakiet przeciwlotniczych Tor-M2U zniszczył cztery drony, używając pięciu rakiet SAM.
Statystyki ze źródeł otwartych wskazują, że od kwietnia do października 2018 roku system obrony powietrznej Tor-M2U zniszczył 80 wrogich dronów w Syrii, używając 100 pocisków SAM do osłony bazy lotniczej Chmejmim. Tymczasem Pancyr-S1 zestrzelił tylko 19% celów.
Doświadczenia z operacji bojowych w Syrii pokazały, że system ten jest o wiele mniej skuteczny niż stary radziecki 2S6 Tunguska, a jego automatyczne działo 2A38M nie jest w stanie precyzyjnie atakować nawet nisko lecących celów poddźwiękowych, co zmusza go do polegania przede wszystkim na uzbrojeniu rakietowym.
System naprowadzania pocisków przeciwlotniczych Pancyr-S1 również miał swoje wady. Na przykład w wieżowcach pocisk miał trudności z namierzeniem celu i często trafiał w wyższe piętra budynków. Sytuacja ta ujawniła się w latach 2022-2023 podczas odpierania ataków ukraińskich dronów i nadal stanowi problem.
Właśnie dlatego system rakietowo-armatowy obrony przeciwlotniczej Pancyr-S1 zaczęto montować na wyniesionych stanowiskach – na wieżach i dachach budynków. Moskwa sprowadziła nawet Pancyr-SA, specjalnie zaprojektowany do służby w Arktyce. To nie tylko zrekompensowało niedobór systemów, ale także, dzięki rozmieszczeniu 18 wyrzutni rakiet przeciwlotniczych, zwiększyło prawdopodobieństwo przechwycenia celu.
Ogólnie rzecz biorąc, do ochrony Moskwy i okolic wykorzystano zarówno stare radzieckie, jak i nowoczesne rosyjskie środki, tworząc wielowarstwową obronę krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu.
Oprócz wspomnianych już systemów artyleryjsko-rakietowych 2S6 Tunguska, Pancyr-S1 i Tor-M2, w obronie stolicy Rosji znalazły się także systemy rakietowe 9K33 Osa, 9K35 Strela-10, systemy rakietowe średniego zasięgu Buk-M1/2/3 oraz systemy rakietowe dalekiego zasięgu S-300/400.
Aby zapewnić tę osłonę, konieczne było ogołocenie większości europejskiej części Federacji Rosyjskiej oraz tych regionów, w których odwołano paradę 9 maja, i pozostawienie ich bez obrony powietrznej w imię bezpieczeństwa Moskwy.
Mimo zastosowania tak bezprecedensowych środków bezpieczeństwa i nasycenia jednego miejsca systemami obrony powietrznej, rosyjskie kierownictwo wojskowo-polityczne nie miało zaufania do jego bezpieczeństwa.
Mówiąc najogólniej, nawet w najbardziej idealnym scenariuszu, wykorzystując wszystkie dostępne środki obrony powietrznej, Rosja nie jest w stanie zapewnić sobie wystarczającej ochrony przed atakami z powietrza. Świadomość Kremla, a także jego obawy, w tym zakresie zostały wyraźnie zademonstrowane w przededniu 9 maja.
Ale jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, systemy obrony powietrznej Federacji Rosyjskiej z dnia na dzień stają się coraz mniejsze, a nie większe.
Kula śnieżna strat.Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę wojska rosyjskie straciły ponad 1370 systemów obrony powietrznej, w tym działa przeciwlotnicze, systemy rakietowe i artyleryjskie, systemy obrony powietrznej, radary, systemy walki elektronicznej i inne systemy, które zostały zniszczone, uszkodzone lub zdobyte.
htt
ps://v
imeo.c
om/1192810311?fl
=pl&
fe=cm
Ogólnie rzecz biorąc, straty rosyjskich sił zbrojnych osiągnęły poziom, którego nie da się w pełni odrobić, nawet jeśli przez następne 10 lat będzie panował pokój! Zgadza się: nawet po tym czasie Rosja nie będzie w stanie przywrócić potencjału utraconego w ciągu ostatnich czterech lat.
Obecnie ROV traci miesięcznie od 20 do 30 systemów obrony powietrznej, głównie krótkiego zasięgu. Ukraińskie Siły Bezzałogowych Systemów prowadzą zakrojone na szeroką skalę poszukiwania, przynoszące niemal codzienne rezultaty – zarówno na terenach tymczasowo okupowanych, jak i w strefie przygranicznej z Rosją.
Co najmniej jeden rosyjski system obrony powietrznej zostaje zniszczony w ciągu 1-2 dni.
Jednocześnie tempo produkcji nowych wyrobów w Rosji jest dalekie od tempa strat.
Na przykład system rakietowo-armatni obrony przeciwlotniczej Pancyr-S1 jest produkowany w tempie około 1-2, maksymalnie 3 sztuk miesięcznie – lub 12-24 rocznie. Systemy obrony przeciwlotniczej Tor-M2 i Buk-M3 są podobne, ale bardziej energochłonne.
Oznacza to, że w ciągu miesiąca Siły Obronne Ukrainy niszczą potencjał produkcyjny jednego typu rosyjskiego systemu obrony powietrznej, odpowiadający rocznemu zapasowi.
Biorąc pod uwagę te wskaźniki i ogólną dynamikę, do końca 2026 r. Rosja będzie dysponowała środkami obrony powietrznej ledwo wystarczającymi do pokrycia Moskwy i szeregu rezydencji Władimira Putina – bez absolutnej gwarancji niezawodności takiej ochrony.
Jest to piąty rok wojny.
Rosyjska bomba lotnicza spadła na budynek mieszkalny w pobliżu Biełgorodu: jest ofiara.
Kochają mordować nawet swoich.
Zginął jeden mieszkaniec okolicy, a mieszkańcy okolicznych domów zostali ewakuowani ze względu na ryzyko związane z niewybuchami.
https://images.unian.net/photos/2026_05/1778931635-2106.jpg?r=447306We wsi Dubovoe w obwodzie biełgorodzkim (Rosja) bomba lotnicza zrzucona przez okupantów spadła na prywatny budynek mieszkalny, zabijając jednego z mieszkańców. O incydencie poinformowały rosyjskie kanały Telegram, w tym „Pepel”.
Dwupiętrowy, ceglany budynek uległ znacznym uszkodzeniom – dach został zniszczony, okna wybite, a komunikacja i wystrój wnętrz uszkodzone. Zdjęcia opublikowane w lokalnych mediach społecznościowych pokazały dużą dziurę w konstrukcji budynku.
Według oficjalnych informacji podanych przez służby regionalne, spadły „fragmenty amunicji”, ale na miejscu zdarzenia znaleziono także inne, niewybuchy bomby lotniczej.
Po zdarzeniu władze ewakuowały mieszkańców dwóch sąsiadujących wieżowców, a mieszkańców pobliskich domów tymczasowo przeniesiono ze strefy zagrożenia.