Chce tylko ustalić czy jest jakieś poparcie tych informacji. Piszesz, że towary schodziły jak bułeczki. Czy sam kupowałeś kilka razy więcej chemii do utrzymania czystości niż wcześniej? Czy pracując np. zdalnie wypływa to na zużycie chemii, czy kosmetyków? Ja bym powiedział, ze wtedy jest nawet nieco mniejsze zużycie. Nie piszę tu hejtu, ale staram się rzucić obiektywne spojrzenie i próbuję doszukać się faktów. Bardzo ciężko jest tutaj coś oszacować. Początki to był trochę strach przed brakami itp. ludzie robili zapasy. Trudno powiedzieć, czy później był aż taki wzrost. Płyny dezynfekujące miały inną specyfikę i były towarem deficytowym. Obecnie rynek jest nasycony również takimi produktami.
Jest dużo wpisów stylu wyniki pokażą. Jak dotychczas nawet jedna osoba nie chce wskazać na podstawie czego tak zakłada i kalkuluje. Skoro jest tylu pewnych, więc pewnie mają już zakupiony pakiet, dzieląc się jakimiś danymi, czy wiedzą już nic nie stracą, przeciwnie, można zyskać zaufanie dla spółki i potencjalnie wykonanej pracy. Powyższe może mieć tylko pozytywny wpływ na zainteresowanie inwestorów