Nie wiem ile w tym prawdy. Ale moim zdaniem mają bardzo podobny plan. Dwa powody: nikt nie nazwałby spółki telemedycznej green therapy, z prostego powodu że są to spółki której targetem są osoby starsze a im angielski jest nie po drodze. Kolejna rzecz spólka telemedyczna jest spółką medczyną, najprostszą do zarejestrowania, więc bardzo możliwe że była im taka porzebna właśnie żeby np zacząć sprzedawać pewne nowe rzeczy (tak jak kolega napisał może mariuchuana)