A ja myślę,tak: to, że on nam powiedział ile akcji trzymał na granicy najpierw 43 później 48 a następnie 52 /kto uważny to wie, że nie na 50 on teraz siedzi/ to był tylko jego FAVOR DLA NAS bo wcale nic nie musiał mówić i WCALE NIC GO NIE MUSI OBCHODZIĆ kto tu chce wejść, w jakiej ilości i cenie oraz czy tu ugrzęźnie,czy nie.. Bo tutaj jest giełda a nie zabawa w znaczone karty.To co chciał to zrobił i niczego nie potrzebuje "PRZEMYŚLEĆ".