Ryzyko pojawienia się nowej konkurencji istnieje, ale w przypadku technologii, w których działa Lubawa S.A., nie jest ono tak łatwe jak w zwykłym przemyśle tekstylnym. W sektorze sprzętu wojskowego działają specyficzne bariery wejścia.
Poniżej najważniejsze czynniki.
1. Bariery technologiczne
Produkty takie jak
maskowanie multispektralne wymagają:
- badań nad materiałami
- laboratoriów testujących widmo IR i radar
- wiedzy o sygnaturze termicznej sprzętu wojskowego.
To oznacza lata rozwoju technologii.
Wiele takich materiałów produkuje np. spółka zależna Lubawy
Miranda Sp. z o.o., która specjalizuje się w tkaninach technicznych.
Nowa firma musiałaby:
- opracować własne materiały
- przejść testy wojskowe.
To jest kosztowne i czasochłonne.
2. Bariery przetargowe i certyfikacyjne
Aby sprzedawać sprzęt wojsku, potrzebne są:
- certyfikaty wojskowe
- testy balistyczne lub środowiskowe
- dopuszczenie do przetargów.
Armie często preferują
sprawdzonych dostawców.
Dlatego nowa firma nie wchodzi od razu do dużych kontraktów.
3. Relacje z wojskiem
W przemyśle obronnym ważne są:
- wieloletnie relacje z armią
- wcześniejsze kontrakty
- kompatybilność z istniejącym sprzętem.
Firmy takie jak Lubawa budują takie relacje przez dziesięciolecia.
4. Gdzie konkurencja może się pojawić
Największe ryzyko konkurencji dotyczy:
1️ dużych zagranicznych firm
np.:
Te firmy mają ogromne budżety badawcze.
2️firm materiałowych
np. producenci włókien technicznych:
Mogą opracować nowe materiały balistyczne lub maskujące.
5. Paradoks rynku obronnego
Gdy rosną wydatki wojskowe:
- pojawia się więcej konkurencji
- ale jednocześnie rynek bardzo się powiększa.
Dlatego często
kilku producentów rośnie jednocześnie.
PodsumowanieRyzyko nowej konkurencji istnieje, ale:
łatwe wejście na rynek — NIEwejście przez duże koncerny — TAKNajwiększym zagrożeniem dla Lubawy nie jest start-up, lecz
duży globalny producent technologii wojskowych, który wejdzie w segment maskowania lub tekstyliów militarnych.