Jaki prezes taki list. Odpisy po to tak wysokie by mierne rządy notowaly sukcesy finansowe za którymi będzie stał spływ odpisanych należności. Założyć się można ze zarząd ma wiedzę ze nie wszystkie odpisy są stracone. Wykazanie jak najgorszego wyniku leży w interesie obecnego zarządu, co dziwić może w sytuacji kiedy członek zarządu był jego członkiem jeszcze w grudniu przed walnym i oczywiście nie wiedział o niczym. Pewnie miał inne i to duże zasługi skoro w projektach uchwał na czerwcowe walne znaleźć można propozycje udzielenia mu absolutorium.