ja tam pracowałam, poza wiedzą dotyczącą zawodu nie wynioslam nic, ani miłych wspomnień, ani przyjaźni, zaszłam w ciąże a po powrocie z urlpou macierzyńskiego po prostu mnie zwolniono i zostałam bez środków do zycia , a kierownictwo wiedziłao że mam kiepską sytuację materialną..... panowała tam psychoza ,kierwonicdy i dyrektorzy mieli o sobie wysokie mniemanie, fakt pracowała tam starsza kadra , pokolenie dzieci urodzonych w latach 50ych , poza wykształceniem i znaniem tematu , nic nie wnosili, ba niektorzy nawet obcego języka nie znali... brak rozliczania sprzedaży a prenie dostawali za kwartał, palnowanie czegoś i produkowanie czegoś co potem leżalo dłuuuugo w magazynach, powodzenia tym co kupi a akcje