Ale jeśli to robili, to zgodnie z prawem. Nie wiem, ale mogli z pomocą jakiegoś dealroomu lub BM sprzedawać akcje własne spółki. Teraz odkupują by bilans się zgadzał...
I pewnie teraz porozumienie szuka finansowania na następny skup. Ale teraz to już z ceną dużo wyższą. Pozew to taki sygnał i presja, że te kilkaset tysięcy akcji jest w mocnych rękach i nikt po 30 czy 40 ich nie odda.
Może nie będzie żadnych długich procesów tylko polubowne dogadanie się, może nie będzie nawet 1 rozprawy, zobaczymy. Porozumienie doskonale wie, że im dłużej będą trwały przepychanki tym więcej będą musieli zapłacić.
Niestety każdy kto sprzedał w 1 wezwaniu dał d...