Patrząc na te magazyny to wszystkie one są podobne tylko opakowanie inne : to ta sama technologia jakieś tam akumulatorki sodowo czy litowo trochę elektroniki i obudowa pisze o wszystkich firmach na rynku. To że polskie sobie nazwali to nie do końca ponieważ właśnie akumulator jest made in china? I trzeba go zakupić właśnie tam?
A puenta jeśli na rynku są do wyboru różne marki tych samych akumulatorków to które klient wybierze? Tańsze ? Ile można zjechać z ceną? A jeśli załóżmy Tauron będzie chciał sprzedawać pod swoim logo to trzeba się podzielić jakieś 50% mniej zysku niż bezpośrednio.
I gdzie tu zysk?
Musiałoby sie sprzedać kilka 1MWh.