Powyższe podsumowanie ma sens fundamentalny dla spółki której juz nie ma ;) Każdy kto zainwestował jak z kazdym biznesie podejmował ryzyko i na własna odpowiedzialność - spółka spekulacyjna - tak to był pgmsa z cparem w tle, bo to on ma sznurek firemek służących jedynie do przepalania kasy ktora zarabiają - koszty operacyjne to wybitnie tworzone sa po to aby wszelkie zyski zostały zjedzone ;)
Cpar po prostu robił w koniał tak długo leszczy giełdowych aż zobaczył że już nie daja sie nabrać więc wymyślił rzecz dla niego sprytną - podwieszenie się pod kolejny biznes tym razem jako akcjonariusz mniejszościowy - o dziwo może to byc byznes życia dla cwaniaka któremu wszystko czego sie dotknął zamieniało sie w pył - on wychodził z kasa ale zawierzający mu akcjonariusze ponosili straty.
Jeśli fundy dopną temat i biznes na pożyczonych pieniądzach ruszy to jedyne czego można byłoby życzyć to to aby tak jak w przypadku Saule nie zwycięzył "krótki interes" pożyczających tylko długofalowy trend zbrojeń i monetyzacji produkcji dla wicków z Niewiadowa i ostatecznie mniejszych akcjoinariuszy.
Bo pgmu już nie ma - to duch przeszłości, kęs mięsa dla Niewiadowa - pgm pozostanie jedynie jakąś mniej lub bardziej istotna częścia (drony, siec sprzedaży czy same pomysły ktorejś ze składowych cparowych spółek) która stanie sie paliwem na "nowej drodze życia" - raport zamyka przeszłość, Walne otwiera przyszłość - i w to inwestuja 250mln zeta ludzie z funduszy ;)
Komu sie trafiło temu poklask kto sie nie załapał - temu szklana kula nie wywróży jeśli sam nie wsadzi kupra w wehikuł ktory w poniedziałek ruszy ...