Z tą pracą zarządu to bez takiego entuzjazmu poproszę.....zapowiadają podboje innych krajów, zagraniczne targi, a nadal nie wypracowali rozpoznawalności na własnym- polskim podwórku.....
Nastawianie się tylko na profesjonalnych klientów- odbiorców, z pokazami u siebie w akademii dla 10 lokalnych kursantów za wiele nie wskórają..... te produkty powinny być w drogeriach, a szczególnie te kremy do rąk ( nikt sobie nimi krzywdy nie zrobi i nie trzeba posiadać żadnych manualnych zdolności, żeby ich używać...a sprzedawałyby się, bo to super produkt.)
Najważniejszy jest szum i rozpoznawalność marki, a tu lipa....
Nic tu się nie trzyma kupy....
I kto to jest pan On?