Są prezesami tylko dlatego, że sądownictwo działa u nas powoli, a to poszkodowany musi udowadniać, że został oszukany przez nieuczciwych pracodawców, że ich tak nazwę.
Ale ja jestem cierpliwy, jak odzyskam wszystkie zaległości wraz z odsetkami to przyjdzie kolej na kolejne pozwy.
Pomijam już poziom bezczelności i tupetu tych panów, bo nie chcę się zniżać do ich poziomu.
Natomiast mogę ostrzec każdego przed jakąkolwiek współpracą z nimi, oni niedługo i tak zostaną sami, bo między sobą też się już kłócą o to, kto ma spłacać poszczególne zaległości.