Aegon wie ze nie zarobi a własciie nie odrobi ogromnych strat poniesionych na tym dziadostwie wiec podobnie jak ja to kiedys wychodzi z towaru i przynajmniej odliczy straty bo jak Niemiec sprzeda wszystko nawet po 1 gr mogą nie dać, to już tylko wirtualna spolka, ja ją z ciekawosci bedę obserwował do samego końca o ile bede tyle żył. Ktoś te akcje od Aegona i innych kupuje ale nie wiem po co, przez moment myslałem że Niemcy chcą odsprzedac akcje VW pod warunkiem ze oddłużą spółkę ale teraz myslę że VW woli gotowe wyroby...może jak upadnie reszta spolki to reszte wezma rzemielsnicy.