Mniejszościowi akcjonariusze kocurka wyjdą na tym jak zwykle. Na razie proporcjonalnie do posiadanych akcji sfinansowali ugorową transakcję Bauera z Bauerem przy błogosławieństwie Wandzla. Gdy smiecio-huta rozpocznie w końcu działalność to udział kocurka w tym przedsięwzieciu spadnie bo przeciez w międzyczasie będą dokapitalizowania, warranty, nowe emisje, pozyczki itp. Dobrym przykładem jest tutaj browar, popatrzcie sobie z jakiego udziału startował kocurek a ile, gdy ta firma zaczyna przynosić profity, ma teraz. Tutaj zarabiają wyłacznie zarzadzający na rozpoczynaniu geszeftów a potem za grzanie swoimi wysokokształconymi dupami stołków w zarzadach, radach nadzorczych i robieniu transakcji pomidzy soba. Teraz Bauer przejął Próchnik za parę mln w gotówce, tak, tak, z transakcji za ugory. Przy okazji dokonał wymiany barterowej Age coś tam, na akcje Próchnika po 20 gr. Wyceniając ta swoją Age cos tam na c/z= 20, akcje już wpuszcza w rynek bo płaci nimi swoje zobowiązania. Poczytajcie sobie z jaką ferajna robi ten nowy interesik to znajdziecie znajome, z kocurka oczywiscie, nazwiska i fundusze. I tak sie to kreci.