No właśnie, a po drugie muszą dotrwać do tych lepszych czasów, ale trzeba mieć za co, i nie wywiady o tym decydują tylko twarde fakty, a w kasie nie dziurka tylko dziura, którą już trudno powstrzymac . Pan M też się nie kwapi aby dokapitalizować, jakby się obawiał że straci. Tu juz nie potrzebna kroplówka tylko powazna operacja. 06.02 się przekonamy czy to choć trochę poszło w tą dobrą stronę, i jest nadzieja czy sytuacja się z każdym kwartałem pogarsza, a gadanie ma na celu tylko choć trochę spłaszczyć to co ma nastąpić. Skoro Pan M czeka to nie jest dobrze.