Też tak myślałem, ale trzeba pamiętać, że udziałowcy większych FinTechów mają problem ze skeszowaniem części swoich udziałów w razie takiej potrzeby. Mogą to zrobić jedynie sprzedając udziały komuś innemu. Dlatego właśnie specjalnie wchodzą na giełdę, bo to jest najprostszy sposób na wyciągnięcie gotówki podbijając jednocześnie kurs akcji. W naszym przypadku trzech największych udziałowców ma 67,67% wszystkich udziałów. Realnie ff to jakieś 6-8%, reszta to ostatnia emisja Pi 1,6 zł , która nie jest jeszcze dopuszczona do obrotu.