Liczyć na zyski w trakcie restrukturyzacji i do tego w impasie gospodarczym? Wolnego...Najgorzej jak się ktoś nakręca i liczy na cuda...ale to nie ta bajka...Recepta: CIERPLIWOŚĆ...Nie ma co oczekiwać, że sytuacja się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Czasy są nienajlepsze, co tu dużo gadać ciężkie, zwłaszcza w budowlance, inwestycje stanęły, a mimo to Spółka nie upadła i nadal się trzyma...choć było już bardzo blisko końca...jeszcze nie tak dawno....Widać, że sytuacja się poprawia, a na zyski cóż trzeba będzie poczekać....Najważniejsze, że obrany jest właściwy kierunek..."Kraków też nie od razu zbudowano"-trzeba o tym pamiętać i wierzyć w sukces. Rada: więcej wiary i optymizmu, a przede wszyskim odrobina logicznego myślenia i oczywiście cierpliwości.