Raporty z terenu z ostatnich 24 godzin potwierdzają, że w rejonach kopalni złota wokół Mongbwalu (gdzie wirus silnie się namnaża) panuje impas logistyczny. Personel Lekarzy Bez Granic (MSF) i WHO donosi, że ze względu na aktywność lokalnych milicji oraz panikę ludności, dotarcie do rodzin zmarłych w celu pobrania próbek PCR graniczy z cudem. Powoduje to, że oficjalne statystyki wciąż drastycznie nie doszacowują realnej skali zgonów w buszu.