No jak juz logicznie myslimy to trzeba zaznaczyć że prezes Wieliczko to wykwalifikowana osoba w sprawach prospektów emisyjnych. Dostał zadanie do wykonania przygotować spolke pod gielde w ktorej bedzie wprowadzany dany zastaw technologii. Prezes ma wiedzę na temat prawnych mykow jak to zrobić ale raczej nie ma pojęcia o tym jak rozwija się segment poszczególnych technologi. Przypuszczam ze od tych spraw jest Pan Grzegorz Siwinski bo on w tym temacie siedzi i ogarnia go wystarczająco.
Czyli z logiki wynika że Paweł Wieliczko zrobił dobrze swoją robotę bo projekt spolki i jego sprospekty emisyjne są zrobione a akcje ktore miały zostac wprowadzone do obrotu zostały zgodnie z zalozeniami wprowadzone. Czy mam rację?