Drogi inspektorze Zus .
Przyznam że pojawienie się inspektora w tym miejscu w pewien sposób nobilituje to forum ,bo znaczy to ,ze ze względów merytorycznych już czas na cos w rodzaju mediacji albo mistyfikacji. Pozostaje tylko pytanie czy w imieniu własnym ,czy instytucji którą szanowny inspektor próbuje reprezentować .Chyba, że to inicjatywa prywatna kogoś kto pod tym szyldem autentycznie chce pomoc współobywatelom.
Wprawdzie jestem z natury niczym miłość z Piotrowego hymnu ,niemniej dobrze jest wiedzieć kto zacz.
Oto moja sytuacja:
Około rok temu otrzymałem w tym samym dniu dwa listy z Zus-u
1-szy informował że Zus przedłużył wypłacanie zasiłku pielęgnacyjnego dla mojej córki po poważnej operacji nerek w wysokości kilkudziesięciu złotych miesięcznie.
2-gi oznajmiał ze moja jednoosobowa działalność gospodarcza która do owego dnia była traktowana jako zupełnie poprawna, jest obciążona suma 15000 zł bo uznano ,że wszystkie akceptowane i uznawane za zgodne z prawem zaprzestania działalności gospodarczej od któregoś dnia stają się bezprawne i obciążone odsetkami karnymi.
konkluzja:
Innymi słowy pani naczelnik wydziału (jako, ze ona podpisała to drugie pismo) poinformowała mnie że ja i moja rodzina jesteśmy bankrutami a jeśli się z tą sytuacją nie zgadzam to mogę ich pozwać do sadu.
konkluzja konkluzji:
Mój ubezpieczyciel z urzędu strzelił mi w plecy bez żadnego uprzedzenia i pozwolił sobie przy tym na niestosowny dowcip rzucając skopanemu w pysk kilkadziesiąt złotych co by było śmieszniej.
Lubię przypowieści ,wiec pozwoliłem sobie na powyższy obrazek, który w moim rozumieniu oddaje sedno sprawy.
Pozwolę sobie w tym miejscu na zadanie szanownemu inspektorowi pytania :
Czy ZUS chce być lepszy od samego mistrza Franza Kafki ?
I dlaczego nie pojawił się najpierw żaden pański (pani) kolega po fachu ?
Po roku czasu miałem rozprawę sądową (11 .04.2006) na której nie otrzymałem żadnych wyjaśnień pominąwszy ogłoszenie wyroku z dnia 19.04.20006 w którym w skróconej formie wysoki sąd powtórzył formułkę adwokata Zus-u że to moje ryzyko i że zaprzestanie to wykreślenie z ewidencji.
Miłego dnia panie (pani) inspektor.
Andrzej