Szanuję Twoje zdanie, bo każdy ma prawo do swojego. Wiem jak było, ale w przeciwieństwie do Ciebie nie wiem jak będzie. A Ty próbujesz prorokować i sugerować jak będzie. Ja nie wiem i odnoszę się tylko do danych historycznych. Co do naganiania, każdy może to odbierać na swój sposób, mi osobiście wydaje się, że daleko mi do naganiania. Staram się traktować innych forumowiczów poważnie i nie zamierzam nikogo naganiać, a jako, że mam zainwestowane w tę spółkę sporo pieniędzy staram się merytorycznie o niej rozmawiać. Pozdro przy piątku.