Po pierwsze to zanim Letus te akcje sprzedał (a teraz odkupił po 0,74zl), miał po znacznie wyższych cenach, oni po prostu w wyniku tych transakcji odzyskali akcje, które mieli od czasów kiedy kosztowały kilka zł. Nie ma w tym wypadku mowy o akcjonariuszu który dostał akcje "w promocyjnej" cenie i opłaca mu się walić nimi w rynek. Księgowo jest zysk, ale w dłuższej perspektywie "tylko" odrabianie strat z lat ubiegłych.