Nie wróżyłbym tak szybko recesji, to mocno przedwczesne, 2-4 lata względnego dobrobytu przed nami, również ze względu na unijne transfery. W międzyczasie może ruszyć już gospodarka europejska. I znowu nam się uda.
Inna sprawa - kino to nie jest droga rozrywka. Dotąd było tak, że spowolnienie gospodarcze nakręcało wyjścia do kin, ograniczane były inne wydatki, choćby drogie wakacje, zakup nowego auta itd itp.
Agorę trzymam, choć oczywiście wzrost r/r jest spektakularny, to przecież spółka realnie nie zaczęła jeszcze zarabiać, a to będzie w pewnym sensie punkt przełomowy po latach jazdy na oparach...