bzdura... ja mam PXM od 2011... i raz więcej, raz mniej. Przeżyłem niejeden kryzys i akcje po 2 zeta. Od 2 zeta zacząłem bardziej uśredniać i mam obecnie śrenią 5,3 i portfel kilka razy większy niż na początku :) Tak, że tak - ja jestem leszczem. Mogłem kręcić kółeczka (z perspektywy czasu powinienem), ale nie miałem jaj. Za to miałem jaja, aby to trzymać, pomimo tego, że wielu namawiało na sprzedaż. Nauczyłem się cierpliwości i nie działania w emocjach. Nie potrzebuję tej kasy, bo już dawno była dla mnie stracona. Jeszcze chwilka i będę miał 100% No więc gadajcie sobie, licytujcie kto, kiedy za ile,itp... Ja czekam na te moje minimum 100%, co w sumie w skali tylu lat, jest ochłapem, ale też niezłym bonusem :))