moim zdaniem blędem jest założenie,że obserwowany wolumen obrotu to rzeczywista zmiana właściciela akcji,cały czas utwierdzam się w przekonaniu,że esaliens jest tutaj w konkretnym celu,bo chociaż władza się zmieniła to metody gry/spekulacji rynkowej pozostały takie same ,wymęczyć,obrzydzić,zdezorientować,gdy chodzi o kasę nie ma sentymentów.Z punktu widzenia Orlenu,im dłużej trwa "dręczenie"kursu tym większa szansa,że propozycja jedynie"godziwopododna"może zyskać akceptację zdesperowanej części akcjonariatu Energi,moim zdaniem o to toczy się gra, a esaliens jest narzędziem.