Nie wiem dlaczego miałby ruszyć, przez okres pandemii statystyczny Polak przytył kilka kilo, dlaczego nie ma to odbicia w przychodach Wawelu? Skoro ludzie przytyli, to przynajmniej część będzie chciał się odchydzić, zatem odstawi słodycze. Kolejny punkt przeciwko spółce, stopa dywidendy 5%, przy takiej inflacji nie robi wrażenia, przy takiej inflacji inwestuje się w spółki wzrostowe, a nie dywidendowe, które nie są w dodatku perspektywiczne, ot co, dlatego uważam, że powolny zjazd ku wsparciom na dużo niższych poziomach jest realny.