Jeżeli to rzeczywiście Kosiński sprzedaję, to biorąc pod uwagę liczbę posiadanych przez niego akcji (pod warunkiem, że chce sprzedać wszystko), obawiam się, że długo się z tego marazmu nie podniesiemy o ile w ogóle. Tym bardziej, że nie widać na horyzoncie nic pozytywnego.