w dobie kryzysów ludzie potrzebuję łatwo dostępnej rozrywki i będą sięgać po gry, by sobie zrekompensować stres, emocje i mieć cokolwiek od życia. Do tego dochodzi drożejący dolar. Także gaming co do zasady ma szansę liznąć bieżącej hossy, z której nie skorzystał. Do tego spadające banki, a jak banki spadają to gaming rośnie. Zobaczymy. Ps może coś jeszcze CDR nowego wymyśli z Netflixem jakoś współprace