To ja Ci za siebie tylko odpowiem.
Bo biegły w raporcie wypunktował ten samolot i przypomniał o całej tej sytuacji. Napisał, że istnieje ryzyko, że ani pieniądze ani samolot nie zostaną odzyskane.
Co mam potulnie siedzieć i się pocieszać szukając psychicznego wsparcia na forum? Szukam pomocy ale innej - chciałbym żeby ktoś (lub grupa) przygotowali dobre pytania na WZA (w którym niestety nie mogę uczestniczyć). Konkretne pytania odnośnie zakupu samolotu. Od kogo, na jakich zasadach, niech upublicznią kontrakt - co to za tajemnica?
Kto go podpisał, kto wyszukał kontrahenta - kto podsunął kontrakt, kto gwarantował, jakie mieli zabezpieczenia, na jakie rachunki przelali pieniądze i czy transakcja była ubezpieczona? Czy podmiot nadal istnieje czy jest może od dawna w likwidacji? Kto za tym stoi?
tyle pytań i żadnych odpowiedzi.
Niech się zarząd wyspowiada.